BOGUSŁAW SZCZEPAN ŁABĘDZKI
INTROSesje RMKorespondencjaBogusław Szczepan ŁabędzkiOkręg 7Off-icynaKontakt
RADNY RADY MIASTA HAJNÓWKA
INTRO
 
https://fs.siteor.com/hajnowka-bip/article_attachments/attachments/159956/original/Zarz%C4%85dzenie_Nr_103_17__za%C5%82%C4%85cznik.pdf?1511165706
 
 
PO - magamy PO cenzurze

Adekwatnie do pory roku na życzenie jednej z osób publicznych widocznych wcześniej na memie. Tylko ten inicjał przed wielokropkiem może się teraz źle kojarzyć :)
       
         

W odpowiedzi na list...

       

Szanowna Pani (...)

Cieszę się, że ostatnia Sesja Rady Miasta Hajnówka spotkała się z żywą Państwa (rozumiem, że reprezentuje Pani całe Stowarzyszenie „Ciapek”) reakcją. Mogę jedynie ubolewać z powodu braku przedstawicieli Stowarzyszenia na sali obrad. Rozumiem, że absencja była spowodowana obowiązkami zawodowymi lub zaangażowaniem społecznym, które szanuję chociażby  i z tego powodu, że sam jestem aktywny na tej płaszczyźnie. Pragnę zapewnić o swojej wysokiej ocenie działań podejmowanych z pobudek altruistycznych. Szczególnie w naszym Mieście osoby, które dzielą się swoimi pomysłami, czasem oraz środkami finansowymi z innymi i na rzecz innych zasługują na najwyższe uznanie.

Jednak aby odnieść się do cennych uwag zawartych w Pani liście postaram się każdej z nich poświęcić kilka słów. Swoją odpowiedź traktuję jako jedną z opinii w dyskusji i nie uzurpuję sobie prawa do jej zamykania.

Otóż, tak jak słusznie Pani zauważyła ustawa o ochronie zwierząt nadaje wszystkim udomowionym kręgowcom charakter podmiotowy. Tak jak mówiłem o tym na Sesji w dniu 29 listopada 2017 r. osoby zaangażowane w działania na rzecz zwierząt korzystają z tego właśnie prawa i jest to z tego punktu widzenia oczywiste. Jednakże prawodawstwo takie oprócz uprawnień niesie ze sobą również obowiązki. Każdy podmiot (także organizacja pożytku publicznego) musi liczyć się z tym, że korzystając z przywilejów ma także zobowiązania. Zresztą, aktywność społeczna tym się właśnie wyróżnia, że niweluje deficyty nie oglądając się na zaangażowanie instytucji samorządowych czy administracji państwowej. Jedni czynią to z pobudek religijnych, inni światopoglądowych, a jeszcze inni z chęci wypełnienia bliżej nieokreślonej pustki. O ile nie szkodzą przy tym innym, a wręcz niosą niezbędną pomoc należy im się podziękowanie.

Podejmując określone zadania jako wolontariusz czy społecznik musimy liczyć się z tym, że jedyną satysfakcję będziemy czerpali tylko i wyłącznie z możliwości ich wykonywania. Możliwe, że przy braku akceptacji innych, ale z poczuciem wewnętrznego spełnienia. Ustawodawca dając organizacjom pozarządowym odrębne przepisy prawa, różne od tych regulujących działalność komercyjną, założył, że dzięki temu ważne problemy społeczne zostaną zaspokojone (rozwiązane) przy niższym niż konieczne zaangażowaniu finansów publicznych. Jednak dla samych podmiotów społecznych oznacza to konieczność pokrywania koniecznych kosztów (zaistniałej różnicy) ze środków pochodzących z innych źródeł (zakładam, że legalnych). Pisząc więc o realnych kosztach utrzymania schroniska dla psów w wysokości 162 tys. złotych powinna mieć Pani świadomość, że w sytuacji kiedy w dobrowolnym postępowaniu administracyjnym wzięli Państwo na siebie pewien obowiązek, to należy go teraz w całości zrealizować.

Wierzę, że koszty, o których Pani wspomina kształtują się na takim właśnie poziomie. Czym są podyktowane? Obserwując działalność schroniska od 11 lat mam swoje spostrzeżenia. Pamiętam różne pomysły, które podsuwali Zarządowi Stowarzyszenia „Ciapek” Mieszkańcy, a które nie potrafiły przekonać adresatów. Sama wspomina też Pani o może nie licznych, ale jednak poważnych uchybieniach z przeszłości. Można się cieszyć, że obecne władze statutowe są świadome swojego położenia. Nie ma jednak uzasadnienia oczekiwanie na pokrycie przez samorząd całości ponoszonych kosztów lub jakiejś większej części. Proszę zwrócić uwagę na i tak wysoką kwotę planowanego na rok 2018 dofinansowania. Może ona konkurować i wielkością i zaangażowanie materialnym (działka z zasobów miejskich) jedynie z dotacjami dla klubów sportowych w dwóch dyscyplinach: piłki nożnej (90 tys.) i judo (80 tys.). Z działań podejmowanych jako zadania publiczne gminy tylko wypoczynek letni dzieci i młodzieży zbliża się swoją kwotą (60 tys.) do wielkości Państwa dofinansowania. Jednocześnie chcę podkreślić wagę wszystkich realizowanych w ramach programu współpracy z organizacjami pozarządowymi projektów. Niestety sumą zaangażowanych środków samorządowych pozostają one znacznie w tyle. Należy przy tym pamiętać, że 75 tys., które w roku przyszłym otrzyma podmiot prowadzący schronisko dla zwierząt nie stanowi całości ponoszonych przez Miasto kosztów realizacji działań na rzecz zapobiegania bezdomności zwierząt. Do tej kwoty należy dodać chociażby wspomniane na Sesji 40 tys., które zostaną przeznaczone min. na opiekę nad bezdomnymi kotami.

Dzieląc się tymi refleksjami chcę jednocześnie przypomnieć, że od kiedy pojawił się pomysł powołania na terenie Hajnówki schroniska dla zwierząt (dzisiaj jedynie dla psów) byłem zwolennikiem zorganizowania jego działalności w ramach jednej ze spółek komunalnych. Według mnie uprościłoby to pod wieloma względami funkcjonowanie takiej placówki (od własności gruntu po utrzymanie etatowych pracowników związanych umową o pracę i regulaminem pracy chociażby). Nie pozbawiałoby to jednocześnie możliwości funkcjonowania organizacji pożytku publicznego, która wspierałaby swoją aktywnością codzienną opiekę organizując pomoc ze środków społecznych, angażując wolontariuszy dbających o zabezpieczenie potrzeb pozamaterialnych zwierząt, a jednocześnie dbając o zgodność realizowanych procedur z obowiązującym prawem. Taka jest moja koncepcja także i w dniu dzisiejszym.

Mając na uwadze zapisy obowiązującej umowy zawartej między Miastem Hajnówka a Stowarzyszeniem „Ciapek” chciałbym zauważyć, że nie można zgodzić się na różnicowanie zasad przyjęcia psa do schroniska ze względu na okoliczności jakie temu zdarzeniu towarzyszą. Przypomnę tylko, że jednym z koronnych argumentów przywoływanym w momencie tworzenia schroniska był obraz zwierząt maltretowanych przez opiekunów, porzucanych przez nich w lesie lub przywiązanych do drzewa. Oczywiście trudno te argumenty odrzucić jako nie zasadne, ale czy działanie członków Stowarzyszenia, które uzależnia przyjęcie niechcianego psa od wniesienia określonej opłaty nie będzie skłaniało do takich niepożądanych działań jak wymienione wyżej?

Zaangażowane w opiekę nad zwierzętami osoby nie mogą też stawiać się w pozycji sędziego, który będzie ferował wyroki z zakresu etyki. Moment zgłoszenia chęci pozostawienia zwierzaka pod opieką schroniska nie jest czasem by zajmować się ocenami ogólnoludzkimi. W takim przypadku, jak mi się wydaje, najbardziej należy skupić się na zapewnieniu adekwatnej do potrzeb pomocy pozostawionemu psu. Bez wywierania jakiejkolwiek presji nie mówiąc już o szykanach (czy to materialnych czy mentalnych).

Wrócę też do mojej uwagi z ostatniej Sesji RM dotyczącej tego, że psy są zwierzętami udomowionymi od kilku tysięcy lat. Wynika z tego, że ich bezdomność zawsze jest deficytem. Niezależnie czy wynika ona z porzucenia w wyniku zdarzeń losowych opiekuna (śmierć, choroba) czy też z nieodpowiedzialnie podjętej wcześniejszej decyzji. Nie ma to nic do rzeczy i nie powinno mieć wpływu na podjęcie działań ochronnych.

Pojawiające się w ostatnim czasie zastrzeżenia co do współpracy z realizującym zadania zlecone przez Miasto w zakresie usług specjalistycznych weterynarzem pozostają w mojej opinii na poziomie ogólnych stwierdzeń, a nie konkretnych zarzutów. Kilkakrotnie zwracałem już na to uwagę i prosiłem o podanie przykładów potwierdzających negatywne opinie. Mimo obietnic nie doczekałem się na nie do dzisiaj. Jeżeli faktycznie sugerowane przez Panią niewłaściwe zachowania mają miejsce to prosiłbym o ich przedstawienie. Jednocześnie chcę zapewnić, że jestem gotów zorganizować spotkanie środowiska opiekunów kotów oraz przedstawicieli Państwa Stowarzyszenia z pracownikami Urzędu Miasta w celu wyeliminowania ewentualnych nieprawidłowości. Mam nadzieję, że zechcą Państwo rozważyć tę propozycję.

Co do opieki sprawowanej nad bezdomnymi kotami uważam, że powinien pojawić się w naszej przestrzeni publicznej podmiot pożytku publicznego, który będzie sprawował pieczę i nad samymi kotami, ale także nad realizowanymi przez samorząd lokalny obowiązkami ustawowymi. Z pewnością będę nakłaniał do tego wszystkie aktywne na tym polu osoby, które  do tej pory podejmowały działania nie bacząc na wszelakie przeciwności. Specyfika opieki nad kotami, którą należy sprawować w środowisku otwartym wymaga odmiennych działań i doskonale to rozumiem. Mam też nadzieję, że w momencie procedowania uchwały Rady Miasta dotyczącej bezdomności zwierząt (marzec 2018) wszystkie zainteresowane tym tematem osoby i  środowiska znajdą czas i chęć zaangażowania się w dyskusję. Pan Burmistrz zobowiązał się zapewnić niezbędne środki finansowe zapisane w budżecie. Dopilnujcie Państwo realizacji tej deklaracji.

Na zakończenie jeszcze raz dziękuję za cenne uwagi. Jeżeli w jakikolwiek sposób będę mógł wesprzeć Państwa aktywność na rzecz opieki nad zwierzętami jestem gotów to zrobić.

Z wyrazami szacunku

                                           Bogusław Łabędzki

       
         
         
       

Cały artykuł: http://www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/hajnowka-zbuduje-mieszkania-w-programie-mieszkanie-plus,100696.html

       
         
Według Polskiej Akademii Nauk Hajnówce grozi:
- marginalizacja i zjawiska kryzysowe,
- zapaść społeczno - gospodarcza,
- utrata funkcji społeczno - gospodarczych.

Jest to realne i wymierne zagrożenie. Na szczęście dane analizowane przez ekspertów z PAN tylko zapowiadają kryzys, przestrzegają przed nim, jest więc czas by zacząć działać.
       
       
         
INTROSesje RMKorespondencjaBogusław Szczepan ŁabędzkiOkręg 7Off-icynaKontakt