BOGUSŁAW SZCZEPAN ŁABĘDZKI
INTROSesje RMKorespondencjaBogusław Szczepan ŁabędzkiOkręg 7Off-icynaKontakt
RADNY RADY MIASTA HAJNÓWKA
INTRO
 
       
         
       
         
       
       
         
       
         

Szanowni Państwo

Przez dwanaście lat miałem zaszczyt reprezentowania Mieszkańców w Radzie Miasta Hajnówka. Poświęcony tej służbie czas zaowocował doświadczeniem, które teraz chcę przenieść na grunt samorządu powiatowego. Tak jak miało to miejsce wcześniej, tak i teraz idę z konkretnym programem, który zobowiązuję się w przyszłości realizować. Wynika to przede wszystkim z szacunku do Wyborców, których proszę o świadomy wybór.

W mojej opinii program wyborczy to nie lista obiecanek, ale wyznaczenie kierunków rozwoju naszego regionu. Propozycje, które przedstawiam są przemyślane i oparte na dostępnej wiedzy. Mam nadzieję, że w podobny sposób postępują także pozostali kandydaci do Rady Powiatu Hajnowskiego.
Chętnie spotkam się z nimi w publicznej debacie, aby zaprezentować rozwiązania programowe.

 

Nie ukrywam, że

W RADZIE POWIATU HAJNOWSKIEGO
BĘDĘ REPREZENTOWAŁ MIESZKAŃCÓW HAJNÓWKI

 
Jakie widzę tam przed sobą zadania?
 

Przede wszystkim przywrócenie przemysłowego charakteru miastu i powiatowi. Hajnówka niemal wiek temu powstawała jako osada przemysłowa. Taka była w założeniu Adama Loreta i Eugeniusza Kwiatkowskiego. Obecnie widzimy, że pozbawiona tego waloru nie może normalnie funkcjonować stąd złe wyniki badań społeczno – gospodarczych. Należy temu szybko zaradzić i w inwestycjach spółek skarbu państwa widzę ku temu poważne możliwości. Oprócz finansowania centralnego ogromny potencjał inwestycyjny dostrzegam u lokalnych przedsiębiorców. W ramach Społecznej Rady Gospodarczej Powiatu Hajnowskiego chciałbym zaprosić ich do współpracy nad przywróceniem naszemu powiatowi dawnego znaczenia. Realną zachętą dla miejscowych przedsiębiorców funkcjonujących na terenie powiatu nieprzerwanie od pięciu lat może być stworzenie programu opartego na preferencyjnej sprzedaży nieruchomości inwestycyjnych. Do tego pomysłu będę przekonywał w najbliższej kadencji radnych powiatowych i samorządowców z poszczególnych gmin. Zależy mi również na tym by powrócić do tradycji przemysłu drzewnego i chemicznego. Pewne zasoby na szczęście zachowały się i mogą dać impuls do rozwoju tych gałęzi. Nadzieję na rozwój daje także odbudowa kolejowych szlaków komunikacyjnych. Najwyższy czas wykorzystać nasze możliwości.

 

Założyciele współczesnej Hajnówki opierali jej rozwój i przyszłość o sąsiedztwo Puszczy Białowieskiej. To właśnie możliwości jakie stwarzała Mieszkańcom regionu gospodarka leśna stanowiły siłę napędową i potencjał rozwoju. Od 2007 roku w dyskursie publicznym mam zaszczyt reprezentować niezmiennie stanowisko dotyczące przyszłości Lasów Państwowych na obszarze puszczańskim. W moim założeniu współpraca samorządowców z leśnikami powinna być oparta na obronie jednoznacznego stanowiska w sprawie Puszczy Białowieskiej oraz na wykorzystaniu jej walorów dla dobra Mieszkańców. W chwili obecnej powinniśmy wszelkie możliwości działania skoncentrować na zniwelowaniu skutków gradacji kornika drukarza.

 

Powrót do gospodarki leśnej i przemysłu drzewnego na terenie powiatu nie może się obyć bez zaplecza materiałowego. Uważam, że należy zacząć brać poważnie pod uwagę także  zasoby lasów prywatnych na naszym terenie. Ich właściciele powinni otrzymać jasny sygnał, że bardziej opłaci im się hodowla lasu w celu pozyskania drewna gospodarczego niż opałowego. To jednak może się dokonać tylko dzięki konkretnym inwestycjom i gwarancjom, że takie działanie się opłaci.

 

Oprócz miejsc pracy i godziwych zarobków Mieszkańcy powinni posiadać również odpowiednie warunki mieszkaniowe. Oczywiście nie jest to bezpośrednio zadanie samorządu powiatowego, ale myśląc o zatrzymaniu fali migracji oraz w dalszej perspektywie o możliwości powrotu Hajnowian w rodzinne strony koniecznie należy przygotować bazę lokalową. Wielokrotnie zwracałem uwagę na zaniedbania władz miasta w tym zakresie i przedstawiałem konkretne rozwiązania. Mam nadzieję, że w nowej kadencji te wciąż aktualne propozycje znajdą akceptację nowego burmistrza i nowej Rady Miasta.

 

Ważnym elementem rozwoju jest edukacja. Tu niestety nie wystarczą już tylko kosmetyczne zabiegi. Zacząć należy od zaplanowania kierunku rozwoju regionu by następnie stworzyć konkretną, dostosowaną do potrzeb ofertę edukacyjną. Uczeń, a następnie absolwent hajnowskich szkół musi mieć świadomość, że po ukończeniu edukacji na danym poziomie będzie miał możliwość albo kontynuowania nauki w rodzinnej miejscowości, albo otrzyma ofertę zatrudnienia w pobliżu miejsca zamieszkania. Baza szkolna musi być oparta na zasadzie elastycznego dostosowywania się do potrzeb rynku pracy. Jeśli chodzi o nauczycieli to są grupą zawodową, która bardzo szybko potrafi dostosować się do zmieniających się wymagań. Gorzej z kadrą kierowniczą. Dodatkowo w ostatniej kadencji mieliśmy także do czynienie z sytuacjami kiedy w sprawie konfliktu spowodowanego błędnymi decyzjami dyrekcji musiał wypowiadać się sąd, a zabrakło reakcji organu prowadzącego. To bardzo negatywnie odbija się na późniejszych ocenach w środowisku lokalnym i przekłada się na nabór do szkół. Oświata ma tworzyć standardy życia społecznego.

 

Na terenach wiejskich ważne jest zapewnienie dostępu do oświaty, która zrealizuje aspiracje przyszłych właścicieli nowoczesnych gospodarstw rolnych, przygotuje do studiów z zakresu rolnictwa, umożliwi swobodny wybór dalszej drogi zawodowej. W mojej ocenie to właśnie w Hajnówce musimy zadbać o doskonały poziom szkolnictwa średniego dla tej grupy odbiorców. Tym bardziej, że po uruchomieniu nowych połączeń kolejowych grozi nam jeszcze większa migracja z terenu powiatu.

 
Przywrócenie połaczenia kolejowego z Białymstokiem przywołuje także pomysł na stworzenie klasy kolejowej. Ktoś przecież na tej kolei w przyszłości pracować musi, a kolejowe szkolnictwo średnie juz od kilku lat w naszym województwie nie istnieje (z wyjątkiem utworzonej ostatnio klasy w jednej z białostockich szkół). Zróbmy to szybko by wyprzedzić konkurencję.
 

Edukacja to nie tylko kształcenie na poziomie podstawowym i średnim. To również szkolnictwo wyższe. Od paru lat funkcjonuje u nas Zamiejscowy Wydział Leśny Politechniki Białostockiej. To z czym przychodzi mu się borykać na co dzień to głównie brak infrastruktury akademickiej (akademik, dobrze wyposażona biblioteka itp.). Pomysłem na rozwiązanie tego problemu jest poszerzenie oferty kierunków akademickich i przyciągnięcie na teren Hajnówki jeszcze innych uczelni wyższych. Biorąc pod uwagę jakie specjalności wybierają młodzi Mieszkańcy naszego regionu stawiałbym na studia z zakresu prawa, administracji i ekonomii. Czy wyższe uczelnie będą zainteresowane stworzeniem takiej oferty właśnie u nas? Zależy to od tego czy zechcemy wspólnie z nimi stworzyć odpowiednie zaplecze.

 

Rada Powiatu to także zadania z zakresu służby zdrowia. W tym przypadku będę konsekwentnie trwał przy swoim przekonaniu, że Mieszkańcy Powiatu, a szczególnie Miasta Hajnówka, którzy ponoszą dodatkowe koszty utrzymania SP ZOZ powinni korzystać z pewnych przywilejów zarezerwowanych tylko i wyłącznie dla nich. Od paru lat próbowałem nakłonić do poważnej rozmowy i podjęcia działań obecną dyrekcję szpitala. Jako radny powiatowy będę miał możliwość bezpośredniego występowania w tej sprawie. Hajnowianie składając daniny na utrzymanie placówek służby zdrowia mają prawo do przywilejów – takie są zasady rynkowe, takie reguły obowiązują w relacjach z klientem. Daniny to nie jedyny  przywilej jaki mam na myśli. Niskie podatki, przez kilka lat zamrożone to również ważny element przetargowy, który nie ma przełożenia na ofertę medyczną, a przecież każdego roku odbija się znacząco na wpływach do miejskiego budżetu. To co konkretnie proponuję to pakiet usług medycznych i sanatoryjnych. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie jesteśmy ośrodkiem sanatoryjnym, ale część świadczeń, które Mieszkańcy Hajnówki znają jedynie z kosztownych wyjazdów możemy zaoferować im na miejscu. Mamy doskonałą średnią kadrę medyczną gotową poszerzyć zakres swoich usług. Ktoś może powiedzieć: To niemożliwe. A ja pytam: Czy ktoś próbował? Mamy znaczne wpływy chociażby z podatku dochodowego od osób fizycznych (w ostatnim roku wzrosły na terenie Miasta o ok. 300.000,00 PLN) Postawmy na program, który będzie obejmował dofinansowanie różnego rodzaju szczepień, badań, ale także właśnie specjalistycznych usług medycznych. Zróbmy to na bazie nie tylko Hajnówki, ale także pozostałych gmin. Wiele osób powtarza często: Zdrowie jest najważniejsze. Sprawdźmy czy tak jest rzeczywiście.

 

Ważnym zadaniem samorządu powiatowego w najbliższej kadencji będzie poprawa warunków zatrudnienia średniego personelu medycznego. Niestety jeszcze do niedawna pytany przeze mnie o to dyrektor SP ZOZ odpowiadał, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Niestety wykwalifikowana kadra odchodzi sukcesywnie na emeryturę, a część pielęgniarek zmienia miejsce pracy i widoczne są już braki w zatrudnieniu. Wydaje się, że ważnym elementem decydującym o wyborze zawodu pielęgniarki czy położnej jest wysokość wynagrodzenia. O tym trzeba poważnie porozmawiać z organizacjami związkowymi. Mam nadzieję, że uda się utworzyć samorządowy program dopłat do pensji oparty na zasadzie premiowania konkretnych usług.

Innym pomysłem na pozyskanie młodej kadry medycznej jest rozpoczęcie w Hajnówce kształcenia średniego personelu ds. zdrowia na poziomie szkoły średniej, a następnie studiów I stopnia. Jeśli nie udałoby się stworzyć filialnego kierunku akademickiego w mieście to można spróbować dofinansowania poprzez stypendia dla osób, które podejmują kształcenie na tym kierunku. Może w tym przypadku sprawdzić się pomysł powołania fundacji, która będzie mogła pozyskiwać także fundusze zewnętrzne.

 

I już z peryferii służby zdrowia, ale uważam to za bardzo istotny element swojego programu: Hajnówka jako centrum naukowo – badawcze w zakresie medycyny i farmacji. Świetne położenie miasta, ciekawy teren inwestycyjny i możliwości zdobycia środków zewnętrznych. Kompleks musi oczywiście spełniać standardy uniwersyteckie potrzeba więc otworzyć się na to środowisko. Co będą mieli w perspektywie tego Mieszkańcy? Podniesie to z pewnością poziom hajnowskich usług medycznych i być może wprowadzi dodatkowy element konkurencji.

 

Nie bez znaczenia dla przyszłego rozwoju Powiatu Hajnowskiego jest wykorzystanie walorów przyrodniczych i turystycznych. Niestety działania środowisk pseudoekologicznych oraz zaniechania poprzednich ekip zarządzających powiatem doprowadziły obszar Puszczy Białowieskiej do sytuacji, w której trudno będzie przez najbliższe lata korzystać  w pełni z tego zaplecza. Można jedynie pokładać nadzieję, że tak jak w latach dwudziestych ubiegłego wieku w lasach pocenturowskich, także i dzisiaj uda się przywrócić dawną świetność naszych drzewostanów. Zresztą tutaj można wzorować się na naszych poprzednikach z IIRP, którzy pięknie potrafili promować nasz region także pod względem krajoznawczym. Liczba turystów odwiedzających nasz powiat jest tak duża, że aż prosi się o stworzenie spójnej i atrakcyjnej oferty. W tym zakresie mamy ciągle jeszcze nie wykorzystane pokłady historyczne: tradycje Kościoła greko – katolickiego, powstania narodowe, związki znanych postaci z tym terenem to ciągle zaniedbane możliwości marketingowe. W mojej ocenie jesteśmy jednym z nielicznych powiatów, który posiadając tak bogatą historię nie doczekał się żadnych poważnych opracowań książkowych. Pora tę zaległość nadrobić.

 

Oprócz bazy czysto turystycznej chciałbym zaproponować stworzenie na naszym terenie  parku naukowo – technicznego, który będzie posiadał ofertę edukacyjną dla dzieci i młodzieży na wszystkich poziomach kształcenia, ale jednocześnie będzie na tyle atrakcyjny, że przyciągnie odbiorców spoza naszego powiatu. Nadal aktualne są pomysły na stworzenie interaktywnego obiektu muzealnego leśnictwa oraz przemysłu drzewnego, które przecież zawsze były ze sobą połączone i mają na naszym terenie ogromne tradycje. Pokażmy jak rozwijały się te gałęzie w ciągu wieków. Zróbmy to w taki sposób, który zaciekawi odbiorców ekspozycją i tematem.

 
Na bazie współpracy samorządu powiatowego, miejskiego i gminnego chciałbym wrócić do pomysłu budowy zbiornika wodnego pomyślanego jako miejsce łączące walory przyrodnicze (w tym szczególnie ornitologiczne) z atrakcjami turystycznymi zrealizowanymi jako duży park rekreacyjny. Od paru lat skłaniam sie by zlokalizować ten zbiornik wodny na Górniańskich Łąkach, ale nie kosztem obszaru chronionego (ten stanowiłby przecież część projektu), ale na terenie obecnie zarządzanym przez PUK (docelowo składowisko odpadów!). Jednak lokalizacja jest sprawą otwartą. Mogę też przyjąć wcześniej planowane miejsce za fabryką chemiczną z założeniem, że oba cele wymienione przeze mnie będa tam mogły zostać zrealizowane.
 

Sport w powiecie hajnowskim ma w kilku dziedzinach znaczące osiągnięcia i chlubne tradycje. Siatkówka, lekka atletyka, piłka nożna to te dyscypliny, które na co dzień przyciągają najwięcej czynnych jak i biernych odbiorców. Na bazie kadry szkoleniowej, którą posiadamy w powiecie (rozproszona głównie po szkołach, ale także w klubach) konieczne jest stworzenie spójnego programu rozwoju tych dyscyplin skierowanego do dzieci najmłodszych poprzez juniorów po zawodników wyczynowych. Stąd kolejny raz chcę zaproponować powołanie Społecznej Rady Sportu by to fachowcy zajęli się przyszłością poszczególnych dyscyplin. Mamy bardzo duży potencjał, który nie jest w odpowiednim stopniu wykorzystany. Niestety moje kolejne propozycje dotyczące rozwiązań systemowych zostały storpedowane w Radzie Miasta przez  radnych z koalicji rządzącej. Mam nadzieję, że w Radzie Powiatu się uda.

 

Być może zabrakło w mojej propozycji programowej informacji dotyczących budowy oraz utrzymania dróg czy funkcjonowania Starostwa jako urzędu, ale te dziedziny uważam za sferę normalnego funkcjonowania samorządu i jedyne czego w tym zakresie można wymagać to rzetelności wypełnianych zadań. Starosta, Zarząd Powiatu, Rada Powiatu mają po prostu pracować utrzymując w należytym stanie infrastrukturę oraz zarządzając zasobami ludzkimi. Na to zwracam uwagę będąc radnym miejskim i tę zasadę pragnę  ze sobą przenieść do Rady Powiatu Hajnowskiego.

 

BOGUSŁAW SZCZEPAN ŁABĘDZKI

MIEJSCE 3

NA LIŚCIE PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI w 1 OKRĘGU WYBORCZYM

 
       
         
       

Jerzy Sirak i jego środowisko polityczne dowiedli na ostatniej Sesji Rady Miasta, że nawet jeśli otrzymają wsparcie finansowe to nie są w stanie go wykorzystać. Kolejny raz udowodnili swoją bezradność wobec wyzwań, które stawia przed nimi gospodarcza rzeczywistość. Jedyne co wychodzi hajnowskiej lewicy to obsadzanie stanowisk. Nawet jeśli żłobek samorządowy jeszcze nie istnieje to już wyłonili w konkursie jego dyrektora. Podobna sytuacja była już w przypadku Parku Wodnego w okresie jego budowy.

Aby zatrzeć złe skojarzenia u Wyborców ze wstydu Komitet Wyborczy Ziemia Hajnowska zmienił nazwę na Porozumienie Samorządowe Regionu Puszczy Białowieskiej. Jeszcze parę lat temu Jerzy Sirak próbował przehandlować Puszczę z ekologami za bliżej nieokreślone obietnice finansowe. Teraz kiedy zobaczył, że pomysły Cimoszewicza i Pietroczuka tracą poparcie społeczne stał się nagle orędownikiem gospodarki leśnej na tym obszarze.

Czy to co psuło przez kolejne lata jedno ugrupowanie Jerzego Siraka jest w stanie naprawić inne? Czy zmiana nazwy komitetu okaże się zbawienna dla Hajnówki?

I na koniec coś o moich przyjaciołach, o których wspomniał Jerzy Sirak z braku merytorycznych argumentów. Otóż Szanowny Panie, moi przyjaciele zechcieli wesprzeć tworzenie Samorządowego Żłobka w Hajnówce w ramach programu Maluch Plus, więc teraz proszę uważać na swoje słowa wypowiadane publicznie.

       
         

WSPÓLNOTA INTERESÓW

WERSJA KWW POROZUMIENIE SAMORZĄDOWE ZIEMIA HAJNOWSKA
       
       
       
       
       
       
         
       
         
       
         
       

Kiedy KWW Ziemia Hajnowska oraz PSL planują wynagrodzenie Jerzego Siraka Prawo i Sprawiedliwość poszukuje rozwiązań, które poprawią kondycję Hajnówki.

Wcześniejsze nasze propozycje uzupełniamy o działania z zakresu edukacji i kultury. Niebawem zwrócimy się o rekomendacje do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministra Edukacji Narodowej, Ministra Kultury i Ministra Środowiska. W przyszłej kadencji chcemy powołać do istnienia na terenie Hajnówki trzy podmioty:

- Muzeum Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego im. Adama Loreta – nowoczesne, interaktywne, z ekspozycją stałą w budynku, a także z ekspozycją plenerową dostosowaną do kolejnych pór roku.

- Park Edukacyjny i Laboratorium Astronomiczne im. Tadeusza Rakowieckiego – edukacja na poziomie przedszkola, szkoły podstawowej i średniej pomyślana w taki sposób by zaciekawić i wykształcić w atrakcyjny sposób.

- Zamiejscowy Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii im. Eugeniusza Kwiatkowskiego – oferta skierowana nie tylko do młodych mieszkańców Hajnówki, ale także do osób, które wybiorą kształcenie wyższe w naszym mieście ze względu na wysoki poziom.

       
         
         
       

Szkoła Podstawowa z Dodatkową Nauką Języka Białoruskiego w Hajnówce? Oczywiście że tak, ale zgodnie z kompetencjami prowadzona przez gminę miejską, jako organ prowadzący, bo tak mówi ustawa oświatowa. I jak wynika z dyskusji na Sesji RM z 30 maja 2018 r. taka koncepcja łączy i radną Ewę Rygorowicz i radnego Bogusława Łabędzkiego. A dlaczego? Bo to jedyne rozsądne rozwiązanie. Chociaż może nie słowo rozwiązanie powinno być tutaj wiążące bo jednak kojarzy się ono z problemem. Szkoła Podstawowa z DNJB nie stanowi natomiast problemu tylko jest oczekiwaniem środowiska rodziców, a ono powinno spotkać się z konkretną propozycją realizacji ze strony samorządu lokalnego.

Źle się stało, że obecny dyrektor LO z DNJB w Hajnówce wykorzystał wspomniane oczekiwanie rodziców by ratować swój partykularny interes, a nie spojrzał na sytuację z szerszej perspektywy. Ale w końcu nie musi. Został menadżerem szkoły i chce zadbać o jej finansowanie za wszelką cenę, a że nie mieszka w Hajnówce to i nie obchodzą go jej problemy.

Zresztą podobnie radny Adam Czurak – chociaż wiąże go zobowiązanie do dbania o interes samorządu, który reprezentuje. Obaj spodziewali się chyba paliwa dla swoich wypowiedzi i na szczęście go nie otrzymali. Wystrzelili więc jak z wilgotnego kapiszona – jeden swoimi okopami (wypowiedź na Komisji Spraw Społecznych), a drugi utyskiwaniem na nieokreśloną ale złą sytuację hajnowskich Białorusinów (w Hajnówce takie narzekanie budzi jednak śmiech, a nie współczucie). Ktoś inny dodał jeszcze problem zmniejszającej się ilości uczestników pielgrzymek na Grabarkę, a wszyscy razem wzięci nie potrafią postawić skutecznej diagnozy. Może problem z rozumieniem ojczystego języka nie tkwi w szkołach, ale raczej środowiskach domowych? Może brak odzewu na propozycje istniejących od lat organizacji białoruskich maleje bo ich oferta jest równie stara i nieatrakcyjna? Nie mi to oceniać. Kiedy pracowałem w szkole niemal każdego roku z batiuszkami organizowaliśmy pielgrzymki na Grabarkę i chętnych nam nie brakowało. Kiedy była taka potrzeba zwalniałem z lekcji uczniów przygotowujących się do konkursów z języka białoruskiego i później z radością obserwowałem ich sukcesy. Ze smutkiem natomiast zauważyłem że w hajnowskich gimnazjach nauka języka białoruskiego prawie nie funkcjonuje, ponieważ polityka władz powiatowych obliczona jedynie na ratowanie własnego tyłka budżetowego nie kierowała się faktycznymi potrzebami mniejszości. Teraz grupa działaczy (w tym żona radnego miejskiego, który powinien dbać przede wszystkim o własny samorząd) chce zamknąć język białoruski w „naturalnych warunkach do budowania tożsamości (…) Nową szkołę widzimy raczej jako przestrzeń”. Czyli z socjologicznego punktu widzenia w takiej złotej klatce dla wybranych a więc w czymś co nauka określa jako getto. Skutki długofalowe będą opłakane. Odebrane subwencje każdego roku obniżą wagę (wartość) tych przyznawanych na naukę mniejszości w szkołach miejskich, a z czasem doprowadzą, do naturalnej redukcji tego języka białoruskiego jak to obserwujemy w gimnazjach.

Czy Jerzy Sirak gra na dwa fronty czy też …..? No właśnie. Faktem jest, że w 2014 roku aby zapewnić sobie wygrane wybory na burmistrza obiecał prawosławnym przedszkole i szkołę podstawową. Z obu deklaracji nie wywiązał się (przedszkole jest podmiotem społecznym nie samorządowym) i trzeba to jasno powiedzieć. Później pogrywał przez cztery lata w orędownika dobrych stosunków wielonarodowych (cokolwiek to w jego przypadku oznacza) by w międzyczasie wykorzystywać własne stosunki z niektórymi księżmi katolickimi do poszukiwania przychylności rządu Prawa i Sprawiedliwości z pominięciem lokalnych struktur tej partii. Po pierwsze budziło to uśmiech politowania u kolejnych ministrów, którzy nie potrafili wyjść ze zdumienia, że Jerzy Sirak odwiedza ich gabinety w towarzystwie księży a nie działaczy partii. Po drugie zakłócało wyobrażenie mniejszości białoruskiej, że burmistrz reprezentuje jeszcze ich środowisko. I nagle jak przysłowiowy grom z jasnego nieba spada żądanie realizacji jedynej obietnicy wyborczej z 2014. Białorusini i prawosławni, którzy obdarzyli Siraka mandatem mówią: Sprawdzamy!

I oto ziemia zadrżała w posadach. Panika jak zwykle ograniczyła zdolności korzystania z rozumu i posypały się komunikaty do dyrektorów szkół i nauczycieli zatrudnionych w placówkach miejskich: „Towarzysze pomożecie?” Tylko, że Hajnówka to nie Paryż i wiadomości rozchodzą się z prędkością światła. Rodzice, którzy prowadzili rozmowy w sprawie otwarcia szkoły z DNJB dowiedzieli się, że za ich plecami są wydawane zupełnie sprzeczne dyspozycje.

Na Sesji RM byliśmy świadkami głosowania, którego wynik stawia Jerzego Siraka w sytuacji wymagającej jednoosobowej decyzji i poniesienia, również jednoosobowo, jej konsekwencji. I bardzo dobrze. Nie będzie mógł tak jak miał to do tej pory w zwyczaju zasłonić się decyzją Rady Miasta mówiąc: „Ja chciałem ale oni mi nie pozwolili”. Dzisiaj nikt Sirakowi niczego nie zabrania, ani niczego nie nakazuje.

Czy Szkoła Podstawowa z DNJB w Hajnówce stanie się przełomem? Trudno przesądzić, ale okoliczności, które towarzyszą powołaniu jej do istnienia mogą budzić nadzieję. Szkoda jedynie, że radna Ewa Rygorowicz spaliła swój wniosek wiążąc go z konkretnym miejscem, czyli SP nr 3 na Judziance. Jest to zbyt mały obiekt by podołać zadaniu stworzenia w nim placówki, która może w przyszłości wymagać sporego zaplecza. Również lokalizacja (jednak to peryferia) może utrudniać w przyszłości podjęcie decyzji przez rodziców chcących posłać dzieci do szkoły z takim rozszerzeniem językowym. I co jeszcze ważne, powinniśmy pamiętać, że dzieci w Hajnówce powinny uczyć się razem i mieć ze sobą stały kontakt bez względu na język, którym posługują się w relacjach rodzinnych oraz na tożsamość narodową. Nie ma bowiem nic złego w tym, że młodzi ludzie dostrzegają takie różnice. Utrzymywanie dzieci od wieku przedszkolnego przez szkołę podstawową po maturę w przekonaniu, że wymagają specjalnych warunków edukacyjnych może w przyszłości utrudnić im relacje z innymi rówieśnikami i start w dorosłe życie. Chyba, że działacze mają w planie budowę „nowego świata”, w którym nie będzie miejsca na różnorodność?

W uzupełnieniu komentarza odsyłam wszystkich zainteresowanych do protokołu z Sesji RM, który niebawem zostanie opublikowany. Odradzam natomiast budowanie opinii na powyższy temat na podstawie wypowiedzi, której udziela Jerzy Sirak Gazecie Wyborczej.

       
         

   MIĘDZY SESJAMI

       
       
         
       
         
       
         
Burmistrz Jerzy Sirak i jego Komitet Wyborczy podjęli rękawicę i skorzystali z naszego pomysłu na darmowe przejazdy komunikacją miejską.
Pójdźmy więc dalej. Oto kolejna propozycja:
       
       
         
       
O darmowych przejazdach na XXXV Sesji Rady Miasta
Sukces ma wielu ojców.
Chyba podobnie jest z pomysłami, a więc cytat za protokołem, str. 34-35:
       
         

Bogusław Szczepan Łabędzki – Panie Burmistrzu. Państwo Przewodniczący. Wysoka Rado. W związku z tym, że najbliższy rok jest czasem, kiedy będziemy świadkami likwidacji Zakładu Komunikacji Miejskiej, przekształcania, tak, struktury organizacyjnej tego podmiotu, chciałbym zaproponować całkiem na poważnie rozważenie możliwości wprowadzenia w Hajnówce miejskiej komunikacji bezpłatnej dla mieszkańców Hajnówki. Patrząc na cyfry, patrząc na to, ile z budżetu miasta mieszkańcy dokładają już do funkcjonowania komunikacji miejskiej, to jest ich wydatek, wydatek mieszkańców. I wzorem też miast, które już wprowadziły na swoim terenie bezpłatną komunikację miejską, a takich miast jest sporo i ta liczba miast sukcesywnie wzrasta. Różne rzeczy mają na to wpływ, szczególnie w małych miejscowościach wprowadzenie takiego udogodnienia mieszkańcom ma swoje znaczenie, także i dla funkcjonowania takiego podmiotu. My, proszę Państwa, tak licząc te sumy, które mamy z wpływów ze sprzedaży biletów 132 000 za 4 miesiące, czyli powiedzmy, że razy 3, żeby ująć rok, możemy to pomnożyć, chociaż w roku ubiegłym na przykład zakładaliśmy, że te wpływy to 550 000, to tak nie rozumiem, bo 550 000 na rok a za 4 miesiące 132 000... Ale to mniejsza o to. Natomiast, proszę Państwa, to jest naprawdę poważna propozycja, w związku z tym, że zakład przestanie funkcjonować, my te dotacje będziemy inaczej liczyć, będziemy inaczej organizować komunikację miejską, składam taki wniosek pod rozwagę i oczekuję, Panie Burmistrzu, że otrzymam jakąś z Pana strony taką spokojną analizę finansową tego przedsięwzięcia. Nie oczekuję odpowiedzi dzisiaj na tej sesji, ale myślę, że do zakończenia funkcjonowania Zakładu Komunikacji Miejskiej jesteśmy w stanie wypracować jakiś sposób postępowania z wdrożeniem takiej idei. Jeszcze raz powtarzam, traktuję tą propozycję bardzo poważnie i chciałbym o poważną dyskusję na ten temat. Dziękuję bardzo.

Jakub Ostapczuk – Dziękuję. Akurat ten wniosek nie jest związany z tą uchwałą, co dzisiaj podejmujemy, ale to tak do rozważenia, jak Pan radny powiedział.

       
         
         

Rzecz o braku transparentności
podejmowanych przez Burmistrza Jerzego Siraka decyzji,
o szafowaniu publicznym majątkiem
oraz o sztuce aktorskiej, która zastąpiła biznesplan.

       
       
         
Protest, który poparło 507 Mieszkańców Hajnówki został przesłany Parlamentarzystom z Klubu Poselskiego oraz Senackiego Prawa i Sprawiedliwości, a także do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów        
       
         
       
 
       
Według Polskiej Akademii Nauk Hajnówce grozi:
- marginalizacja i zjawiska kryzysowe,
- zapaść społeczno - gospodarcza,
- utrata funkcji społeczno - gospodarczych.

Jest to realne i wymierne zagrożenie. Na szczęście dane analizowane przez ekspertów z PAN tylko zapowiadają kryzys, przestrzegają przed nim, jest więc czas by zacząć działać.
       
       
         
INTROSesje RMKorespondencjaBogusław Szczepan ŁabędzkiOkręg 7Off-icynaKontakt